Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik ocenia, że spółce PLL LOT może być trudno zadebiutować na warszawskiej giełdzie jeszcze w tym roku, ze względu na niesprzyjającą koniunkturę, zarówno na GPW, jak i w segmencie przewoźników lotniczych.
Gawlik poinformował też, że ministerstwo nie prowadzi rozmów z żadnym potencjalnym inwestorem strategicznym dla PLL LOT i nie ma takich zamiarów.
"Może być trudno dotrzymać terminu debiutu w 2008 roku, z powodu sytuacji na giełdzie, jak i koniunktury w przewozach lotniczych. To mogą być powody dla spowolnienia procesu wejścia spółki na giełdę" - powiedział Gawlik dziennikarzom. "Mam jednak nadzieję, że to się uda w 2008 roku, proceduralnie jest to możliwe" - dodał.
Gawlik poinformował, że firma, która będzie doradzać przy wprowadzaniu PLL LOT na giełdę zostanie wybrana po uzyskaniu porozumienia z syndykiem w sprawie dalszej prywatyzacji tej spółki.
"Taka firma zostanie wybrana po porozumieniu z syndykiem. Musimy uzyskać konsensus co do sposobu wprowadzenia spółki na giełdę, a syndyk też ma swoje pomysły. Myślę, że powinno to nastąpić lada moment" - powiedział.
Minister skarbu Aleksander Grad mówił wcześniej, że wstępne, ustne porozumienie z syndykiem w sprawie wprowadzenia akcji LOT na warszawską giełdę zostało osiągnięte. Umowa w tej sprawie miała zostać zawarta do końca stycznia.
"Do podpisania umowy w zapowiedzianym terminie, czyli do 31 stycznia, nie doszło. Oceniamy, że porozumienie z syndykiem jest trudne, ale mam nadzieję, że uda się je osiągnąć" - powiedział Gawlik podczas czwartkowego posiedzenia komisji skarbu państwa.
Skarb Państwa ma 67,97 proc. akcji w PLL LOT. Pozostałe akcje są w rękach syndyka SAirLines B.V. (25,1 proc.) oraz pracowników (6,93 proc.).
Wiceminister poinformował, że Skarb Państwa nie prowadzi rozmów w sprawie sprzedaży akcji LOT wybranemu inwestorowi.
"Prasa pisze, ze podobno ministerstwo rozmawia z Lufthansą. Chciałbym zapewnić, że żadnych rozmów z Lufthansą nie było. Pojawiła się prośba o spotkanie w styczniu, ale przez Lufthansę zostało odwołane" - powiedział Gawlik.
"Jeśli odbędzie się takie spotkanie, będzie miało charakter kurtuazyjny. Nie zamierzamy rozmawiać w tym momencie z Lufthansą ani jakimkolwiek innym przewoźnikiem o planach prywatyzacji LOT z udziałem wybranego inwestora" - dodał.
Wiceminister potwierdził, iż ministerstwo pracuje obecnie nad zmianą ustawy o PLL LOT, która dałaby możliwość Skarbowi Państwa zejścia poniżej 51 proc. udziałów w tej spółce.
"Sama zmiana ustawy nie musi jednak oznaczać, że została podjęta decyzja o rezygnacji z takiego zaangażowania państwa w tej spółce. To dałoby natomiast możliwość podjęcia decyzji wtedy, kiedy zaszłaby taka konieczność" - powiedział Gawlik.
Prezes PLL LOT Piotr Siennicki przestawił podczas posiedzenia komisji plany spółki do roku 2012, z których wynika, iż PLL LOT chciałby w 2012 roku osiągnąć ponad 200 mln zł zysku oraz zwiększyć liczbę pasażerów do 7 mln.
PLL LOT osiągnął w 2007 roku 161 mln zł zysku netto, podczas gdy w 2006 roku miał 32 mln zł zysku. Zysk na działalności podstawowej spółki wyniósł w 2007 roku 83 mln zł w porównaniu do 43 mln zł straty rok wcześniej.
"Oceniamy, że rok 2008 będzie bardzo trudny. Walka z konkurencją będzie ostra. Liczymy, że zamkniemy ten rok dodatnim wynikiem na działalności podstawowej" - powiedział Siennicki.
PLL LOT planuje w najbliższych latach m.in. zwiększyć częstotliwość połączeń w kierunku wschodnim, zamierza także uprościć flotę do czterech modeli samolotów: Boening 787, Boening 737, Embraer 175 oraz ATR 72.
Przychody PLL LOT z działalności podstawowej wzrosły w 2007 roku do 2,98 mld zł z 2,76 mld zł rok wcześniej.
LOT przewiózł w 2007 roku 4.278.983 pasażerów, czyli o 571 tys. osób więcej niż w 2006 roku. Liczba zrealizowanych połączeń wzrosła o 7 proc. do 89.347.
W grudniu 2007 roku walne zgromadzenie akcjonariuszy PLL LOT zgodziło się na rozpoczęcie przygotowań do wprowadzenia akcji spółki do obrotu publicznego i giełdowego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz