Polimex-Mostostal podpisał kolejny kontrakt z grupą Lotos, tym razem na dostawę konstrukcji stalowych do gdańskiej rafinerii, a wartość umowy wynosi 21,8 mln zł - poinformował Polimex we wtorkowym komunikacie.
Umowa dotyczy dostawy i montażu kilku tysięcy ton konstrukcji stalowych pod rurociągi technologiczne i media pomocnicze dla zakładu w Gdańsku w ramach Programu 10 plus.
"Kontrakt obejmuje również wykonanie płyty żelbetowej dla instalacji LPG oraz zabezpieczenie przeciwpożarowe konstrukcji stalowej, a także opracowanie dokumentacji warsztatowej" - napisano w komunikacie.
wtorek, 13 maja 2008
GTS może trafić na GPW najwcześniej w 2010 roku
Nowi inwestorzy finansowi grupy GTS Central Europe rozważają możliwość wprowadzenia tej spółki na warszawską giełdę najwcześniej w 2010 roku, jednak nie wykluczają sprzedaży spółki inwestorowi strategicznemu - poinformował we wtorek Krzysztof Krawczyk, partner Innova Capital.
Już pod koniec ubiegłego roku zapowiedziano, że grupa GTS Central Europe zostanie przejęta przez konsorcjum funduszy Columbia Capital, M/C Venture Partners i Innova Capital. Transakcję zamknięto pod koniec kwietnia tego roku.
"Grupa GTS najwcześniej mogłaby znaleźć się na giełdzie w 2010 roku, ale bardziej realnym terminem jest rok 2011" - powiedział Krawczyk. "Drugą ścieżką naszego wyjścia z tej inwestycji jest znalezienie dla GTS inwestora branżowego. Jest wiele firm telekomunikacyjnych, których nie ma na rynkach Europy Środkowej, a które chciałyby w tym regionie inwestować" - dodał.
GTS CE zarządza grupą operatorów telekomunikacyjnych na terenie Polski, Czech, Węgier, Słowacji oraz Rumunii. Działalność operacyjna firmy skupiona jest głównie na dostarczaniu kompleksowych usług telekomunikacyjnych klientom biznesowym.
Grupa GTS CE świadczy też usługi dla klientów w krajach takich jak Ukraina, Łotwa, Słowenia, Bułgaria, Chorwacja i Serbia.
Już pod koniec ubiegłego roku zapowiedziano, że grupa GTS Central Europe zostanie przejęta przez konsorcjum funduszy Columbia Capital, M/C Venture Partners i Innova Capital. Transakcję zamknięto pod koniec kwietnia tego roku.
"Grupa GTS najwcześniej mogłaby znaleźć się na giełdzie w 2010 roku, ale bardziej realnym terminem jest rok 2011" - powiedział Krawczyk. "Drugą ścieżką naszego wyjścia z tej inwestycji jest znalezienie dla GTS inwestora branżowego. Jest wiele firm telekomunikacyjnych, których nie ma na rynkach Europy Środkowej, a które chciałyby w tym regionie inwestować" - dodał.
GTS CE zarządza grupą operatorów telekomunikacyjnych na terenie Polski, Czech, Węgier, Słowacji oraz Rumunii. Działalność operacyjna firmy skupiona jest głównie na dostarczaniu kompleksowych usług telekomunikacyjnych klientom biznesowym.
Grupa GTS CE świadczy też usługi dla klientów w krajach takich jak Ukraina, Łotwa, Słowenia, Bułgaria, Chorwacja i Serbia.
LPP zainwestuje w '08 200 mln zł w rozwój sieci
Projektant i dystrybutor odzieży, firma LPP, zainwestuje do końca 2008 roku 200 mln zł w rozwój sieci salonów i budowę centrum logistycznego - poinformował na wtorkowym spotkaniu z dziennikarzami Dariusz Pachla, wiceprezes spółki.
"Łączna wartość inwestycji w centrum logistyczne wyniesie 120 mln zł. 20 mln zł wydatków ponieśliśmy w ubiegłym roku, w tym wydamy pozostałe 100 mln zł" - powiedział Pachla.
Centrum logistyczne o pow. 27 tys. mkw powinno być uruchomione we wrześniu tego roku.
Spółka nie wyklucza, że w przyszłości obok powstanie druga hala.
"Mamy miejsce na kolejną halę, po roku będzie wiadomo, kiedy rozpoczniemy jej budowę" - powiedział Pachla.
"Łączne nakłady inwestycyjne na centrum i rozwój sieci wyniosą w tym roku ok. 200 mln zł" - powiedział.
LPP, właściciel marki Reserved i Cropp Town, chce zwiększyć liczbę salonów na koniec 2008 roku do 391 z 316 na koniec I kw. 2008 (w tym 182 salonów Reserved i 134 salonów Cropp Town).
W I kwartale powierzchnia handlowa sieci zwiększyła się o ok. 5 tys. mkw. Do końca 2008 roku sieć ma się jeszcze zwiększyć o 39 tys. mkw.
Inwestycje CAPEX w jeden metr kwadratowy sięgają 2.500 zł, a do tego dochodzi zatowarowanie, którego koszt sięga 500-800 zł/ m kw.
Na pytanie, czy podobny rozwój sieci będzie możliwy w 2009 roku, wiceprezes odpowiedział: "Jest szansa".
W 2008 roku największy rozwój sieci będzie dotyczyć Rosji i Ukrainy.
Spółka otworzyła pierwszy sklep w Rumunii, liczy, że jeszcze w tym roku uda się otworzyć 2 salony w Bułgarii.
Dotychczas, poza Polską, LPP posiadała sklepy w Czechach, na Węgrzech, Ukrainie, Litwie, Łotwie, w Rosji i w Estonii.
Spółka zapowiadała wcześniej, że chce budować salony głównie w Europie Wschodniej, ponieważ tam widzi największy potencjał wzrostu.
We wtorek przed sesją LPP opublikowało wyniki za I kwartał 2008.
Zysk netto LPP wzrósł w I kwartale tego roku do 18,1 mln zł z 11,4 mln zł przed rokiem i był niższy od konsensusu rynkowego na poziomie 22,9 mln zł.
Zysk operacyjny wzrósł do 25,3 mln zł z 15 mln zł rok wcześniej. Tymczasem średnia prognoz analityków mówiła o 30,6 mln zł.
Wiceprezes tłumaczy, że część analityków nie uwzględniła w swoich prognozach niższej efektywności w I kwartale, charakterystycznej dla branży odzieżowej.
"Efektywność w I kwartale jest zawsze niższa niż w pozostałych. W ubiegłym roku zysk w I kwartale stanowił tylko 8 proc. całorocznego zysku" - powiedział Pachla.
W I kwartale 2008 marża netto wyniosła 5,3 proc., podczas gdy w całym 2007 roku było to 10,7 proc.
Przychody wzrosły w I kwartale 2008 do 339,7 mln zł z 266,3 mln zł i były zgodne z konsensusem na poziomie 339 mln zł.
Wzrost sprzedaży w sklepach porównywalnych w I kwartale 2008 roku wyniósł 10 proc., zaś w marcu nastąpił spadek o 3 proc. w porównaniu z marcem 2007 roku.
W kwietniu odnotowano wzrost sprzedaży w sklepach porównywalnych na poziomie 4 proc.
"Łączna wartość inwestycji w centrum logistyczne wyniesie 120 mln zł. 20 mln zł wydatków ponieśliśmy w ubiegłym roku, w tym wydamy pozostałe 100 mln zł" - powiedział Pachla.
Centrum logistyczne o pow. 27 tys. mkw powinno być uruchomione we wrześniu tego roku.
Spółka nie wyklucza, że w przyszłości obok powstanie druga hala.
"Mamy miejsce na kolejną halę, po roku będzie wiadomo, kiedy rozpoczniemy jej budowę" - powiedział Pachla.
"Łączne nakłady inwestycyjne na centrum i rozwój sieci wyniosą w tym roku ok. 200 mln zł" - powiedział.
LPP, właściciel marki Reserved i Cropp Town, chce zwiększyć liczbę salonów na koniec 2008 roku do 391 z 316 na koniec I kw. 2008 (w tym 182 salonów Reserved i 134 salonów Cropp Town).
W I kwartale powierzchnia handlowa sieci zwiększyła się o ok. 5 tys. mkw. Do końca 2008 roku sieć ma się jeszcze zwiększyć o 39 tys. mkw.
Inwestycje CAPEX w jeden metr kwadratowy sięgają 2.500 zł, a do tego dochodzi zatowarowanie, którego koszt sięga 500-800 zł/ m kw.
Na pytanie, czy podobny rozwój sieci będzie możliwy w 2009 roku, wiceprezes odpowiedział: "Jest szansa".
W 2008 roku największy rozwój sieci będzie dotyczyć Rosji i Ukrainy.
Spółka otworzyła pierwszy sklep w Rumunii, liczy, że jeszcze w tym roku uda się otworzyć 2 salony w Bułgarii.
Dotychczas, poza Polską, LPP posiadała sklepy w Czechach, na Węgrzech, Ukrainie, Litwie, Łotwie, w Rosji i w Estonii.
Spółka zapowiadała wcześniej, że chce budować salony głównie w Europie Wschodniej, ponieważ tam widzi największy potencjał wzrostu.
We wtorek przed sesją LPP opublikowało wyniki za I kwartał 2008.
Zysk netto LPP wzrósł w I kwartale tego roku do 18,1 mln zł z 11,4 mln zł przed rokiem i był niższy od konsensusu rynkowego na poziomie 22,9 mln zł.
Zysk operacyjny wzrósł do 25,3 mln zł z 15 mln zł rok wcześniej. Tymczasem średnia prognoz analityków mówiła o 30,6 mln zł.
Wiceprezes tłumaczy, że część analityków nie uwzględniła w swoich prognozach niższej efektywności w I kwartale, charakterystycznej dla branży odzieżowej.
"Efektywność w I kwartale jest zawsze niższa niż w pozostałych. W ubiegłym roku zysk w I kwartale stanowił tylko 8 proc. całorocznego zysku" - powiedział Pachla.
W I kwartale 2008 marża netto wyniosła 5,3 proc., podczas gdy w całym 2007 roku było to 10,7 proc.
Przychody wzrosły w I kwartale 2008 do 339,7 mln zł z 266,3 mln zł i były zgodne z konsensusem na poziomie 339 mln zł.
Wzrost sprzedaży w sklepach porównywalnych w I kwartale 2008 roku wyniósł 10 proc., zaś w marcu nastąpił spadek o 3 proc. w porównaniu z marcem 2007 roku.
W kwietniu odnotowano wzrost sprzedaży w sklepach porównywalnych na poziomie 4 proc.
Gant chce rozpocząć w 2008 roku 11 inwestycji za 1,0 mld zł
Spółka Gant Development planuje rozpoczęcie w tym roku 11 nowych projektów o łącznej wartości 1,0 mld zł oraz zakończenie obecnie trwających inwestycje o wartości 620 mln zł, poinformował we wtorek wiceprezes spółki Henryk Feliks. Choć w 2008 roku spółka planuje sprzedać 800-900 mieszkań z 950 posiadanych obecnie w portfelu, prognozy na br. nie zostaną zweryfikowane.
"W 2008 roku rozpoczniemy 11 nowych inwestycji o wartości ok. 1,0 mld zł, oprócz tego zakończymy trwające już projekty o wartości 620 mln zł. W całym roku planujemy również sprzedać 800-900 mieszkań z 950 wystawionych obecnie na rynek" - powiedział Feliks podczas konferencji prasowej.
Wiceprezes dodał, że liczba nowych inwestycji może ulec zmianie, ponieważ trwają właśnie zaawansowane rozmowy w sprawie przejęcia dwóch projektów z wydanymi już pozwoleniami na budowę. "W środę rozmawiam w Poznaniu, a w piątek w Krakowie na temat odkupienia dwóch inwestycji w dość dużym stopniu zaawansowania, czyli z wydanymi pozwoleniami na budowę. W obu przypadkach większość spraw jest w zasadzie dogadana, łącznie z ceną, pozostają jeszcze negocjacje na temat warunków płatności czy uzgodnień technicznych" - powiedział Feliks.
Zdaniem wiceprezesa, sprzedaż 192 mieszkań w I kw. br. będzie najsłabszym wynikiem w całym roku, o czym ma świadczyć już 99 sprzedanych lokali tylko w kwietniu.
"O optymistycznych prognozach sprzedaży przemawia narastający efekt skali spółki oraz coraz większy wolumen ofert. Prawdę mówiąc, sam jestem zdziwiony, że w I kw. udało się wypracować tylko 12,13 mln zł zysku" - powiedział Feliks.
Dodał jednak, że mimo bardzo obiecujących perspektyw dla spółki i całego rynku Gant nie zamierza weryfikować opublikowanych w grudniu ub. r. prognoz, zakładających osiągnięcie skonsolidowanych przychodów wysokości 2,4 mld zł i zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej wysokości 172 mln zł.
"Nie sądzę, by zysk mógł być lepszy przy bardzo trudnym rynku. Byłbym wręcz zdziwiony, gdyby okazał się wyższy" - podkreślił Feliks.
Spółka Gant Development miała 10,36 mln zł skonsolidowanego zysku netto w I kw. 2008 roku wobec 12,13 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wyniosły 296,13 mln zł wobec 319,43 mln zł rok wcześniej.
"W 2008 roku rozpoczniemy 11 nowych inwestycji o wartości ok. 1,0 mld zł, oprócz tego zakończymy trwające już projekty o wartości 620 mln zł. W całym roku planujemy również sprzedać 800-900 mieszkań z 950 wystawionych obecnie na rynek" - powiedział Feliks podczas konferencji prasowej.
Wiceprezes dodał, że liczba nowych inwestycji może ulec zmianie, ponieważ trwają właśnie zaawansowane rozmowy w sprawie przejęcia dwóch projektów z wydanymi już pozwoleniami na budowę. "W środę rozmawiam w Poznaniu, a w piątek w Krakowie na temat odkupienia dwóch inwestycji w dość dużym stopniu zaawansowania, czyli z wydanymi pozwoleniami na budowę. W obu przypadkach większość spraw jest w zasadzie dogadana, łącznie z ceną, pozostają jeszcze negocjacje na temat warunków płatności czy uzgodnień technicznych" - powiedział Feliks.
Zdaniem wiceprezesa, sprzedaż 192 mieszkań w I kw. br. będzie najsłabszym wynikiem w całym roku, o czym ma świadczyć już 99 sprzedanych lokali tylko w kwietniu.
"O optymistycznych prognozach sprzedaży przemawia narastający efekt skali spółki oraz coraz większy wolumen ofert. Prawdę mówiąc, sam jestem zdziwiony, że w I kw. udało się wypracować tylko 12,13 mln zł zysku" - powiedział Feliks.
Dodał jednak, że mimo bardzo obiecujących perspektyw dla spółki i całego rynku Gant nie zamierza weryfikować opublikowanych w grudniu ub. r. prognoz, zakładających osiągnięcie skonsolidowanych przychodów wysokości 2,4 mld zł i zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej wysokości 172 mln zł.
"Nie sądzę, by zysk mógł być lepszy przy bardzo trudnym rynku. Byłbym wręcz zdziwiony, gdyby okazał się wyższy" - podkreślił Feliks.
Spółka Gant Development miała 10,36 mln zł skonsolidowanego zysku netto w I kw. 2008 roku wobec 12,13 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wyniosły 296,13 mln zł wobec 319,43 mln zł rok wcześniej.
Nowe ABG początkowo ma wypracowywać 30-40 mln zł zysku netto
Nowe ABG, które zostanie wydzielone po fuzji Asseco Poland i obecnego ABG, początkowo ma wypracowywać około 30- 40 mln zł zysku netto i zatrudniać około 1.000 osób. Prace nad wydzieleniem nowego ABG i spółki integracyjnej na bazie Asseco Systems będą prowadzone równolegle do fuzji Asseco Poland z ABG - poinformowali we wtorek przedstawiciele ABG.
"Wyobrażamy sobie, że będzie to duża spółka z zyskiem netto na poziomie 30-40 mln zł i zatrudnieniem na poziomie około 1.000 osób" - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami prezes ABG Dariusz Brzeski.
ABG i Asseco Poland zapowiedziały połączenie obu firm, co ma być sfinalizowane do 1 października. Walne zgromadzenia, które zdecydują o fuzji planowane są pod koniec sierpnia.
Po fuzji tych firm zostanie wydzielone nowe ABG, w 100 proc. kontrolowane przez Asseco Poland, które będzie firmą softwarową oferującą produkty dla rolnictwa, telekomunikacji, służby zdrowia i zakładów użyteczności publicznej. Liderem nowego ABG będzie Dariusz Brzeski.
Po fuzji Asseco Poland i ABG, na bazie Asseco Systems, aktywów integracyjnych ABG i Prokomu Software oraz spółki Optix (obecnie w grupie ABG) powstanie spółka integracyjna grupy Asseco.
Z obecnego ABG do Asseco Poland ma trafić działalność związana z ubezpieczeniami i bankowością. Obecnie dyskutowane jest umiejscowienie pionu odpowiedzialnego za projekty dla NATO, ale przedstawiciele ABG poinformowali, że raczej trafi on do Asseco Systems.
"Fuzję z Asseco oraz wydzielenie nowego ABG chcielibyśmy zrealizować jak najszybciej, tak aby nie tracić czasu. Zakładamy, że równolegle do prac na fuzją będą prowadzone prace nad utworzeniem i wydzieleniem nowego ABG, tak aby rejestracja fuzji i wydzielenie nowej firmy były ze sobą zbieżne" - powiedział Brzeski.
Fuzja ABG i Asseco Poland nastąpi przez przeniesienie całego majątku ABG na Asseco w zamian za akcje połączeniowe. Parytet wymiany został wstępnie ustalony na 0,09798 akcji połączeniowej za jedną akcję ABG.
Przedstawiciele ABG poinformowali, że taki parytet, jeśli nie zdarzy się nic niespodziewanego, powinien być ostateczny i nie przewidują jego zmiany.
"Wyobrażamy sobie, że będzie to duża spółka z zyskiem netto na poziomie 30-40 mln zł i zatrudnieniem na poziomie około 1.000 osób" - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami prezes ABG Dariusz Brzeski.
ABG i Asseco Poland zapowiedziały połączenie obu firm, co ma być sfinalizowane do 1 października. Walne zgromadzenia, które zdecydują o fuzji planowane są pod koniec sierpnia.
Po fuzji tych firm zostanie wydzielone nowe ABG, w 100 proc. kontrolowane przez Asseco Poland, które będzie firmą softwarową oferującą produkty dla rolnictwa, telekomunikacji, służby zdrowia i zakładów użyteczności publicznej. Liderem nowego ABG będzie Dariusz Brzeski.
Po fuzji Asseco Poland i ABG, na bazie Asseco Systems, aktywów integracyjnych ABG i Prokomu Software oraz spółki Optix (obecnie w grupie ABG) powstanie spółka integracyjna grupy Asseco.
Z obecnego ABG do Asseco Poland ma trafić działalność związana z ubezpieczeniami i bankowością. Obecnie dyskutowane jest umiejscowienie pionu odpowiedzialnego za projekty dla NATO, ale przedstawiciele ABG poinformowali, że raczej trafi on do Asseco Systems.
"Fuzję z Asseco oraz wydzielenie nowego ABG chcielibyśmy zrealizować jak najszybciej, tak aby nie tracić czasu. Zakładamy, że równolegle do prac na fuzją będą prowadzone prace nad utworzeniem i wydzieleniem nowego ABG, tak aby rejestracja fuzji i wydzielenie nowej firmy były ze sobą zbieżne" - powiedział Brzeski.
Fuzja ABG i Asseco Poland nastąpi przez przeniesienie całego majątku ABG na Asseco w zamian za akcje połączeniowe. Parytet wymiany został wstępnie ustalony na 0,09798 akcji połączeniowej za jedną akcję ABG.
Przedstawiciele ABG poinformowali, że taki parytet, jeśli nie zdarzy się nic niespodziewanego, powinien być ostateczny i nie przewidują jego zmiany.
MSP skłania się ku zwiększeniu dywidendy z KGHM
Ministerstwo Skarbu Państwa skłania się ku propozycji, aby całość lub znaczną część z kwoty 700 mln zł, przeznaczonej początkowo na wykupienie przez KGHM akcji Polkomtela, przeznaczyć na zwiększenie dywidendy KGHM.
Obecna propozycja KGHM zakłada, aby z zysku netto za 2007 rok wypłacić 5,5 zł dywidendy na akcję. Nowy zarząd KGHM zasugerował jednak niedawno, że dywidenda ta może zostać zwiększona o środki przeznaczone na wykup akcji Polkomtela. Chodzi o kwotę około 700 mln zł.
Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik poinformował we wtorek, że wykup akcji Polkomtela przez KGHM w tym roku jest nierealny. Dlatego, jeśli zarząd KGHM nie ma pomysłu, na jakie inwestycje wydać te środki, to powinny one być przeznaczone na zwiększenie kwoty dywidendy.
"Trudno spodziewać się, żeby teraz, w połowie maja, pojawiły się nagle nowe pomysły inwestycyjne na ten rok. Nie chcemy inwestycji dla samych inwestycji, chcemy, żeby pieniądze były wydawane w sposób najbardziej racjonalny z punktu widzenia potrzeb spółki" - powiedział wiceminister skarbu Gawlik w telewizji TVN CNBC Biznes.
"W tej sytuacji będziemy się skłaniać, żeby jeśli nie całość, to przynajmniej duża część tych środków, została wypłacona w formie dywidendy" - dodał.
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami KGHM miał zaproponować walnemu zgromadzeniu przeznaczenie 29 proc. zysku netto za 2007 r. na dywidendę. Oznacza to, że do akcjonariuszy trafiłoby 1,1 mld zł, czyli 5,5 zł na akcję.
W poprzednich latach KGHM wypłacał kolejno: 87 i 100 proc. zysku netto w formie dywidendy.
Obecna propozycja KGHM zakłada, aby z zysku netto za 2007 rok wypłacić 5,5 zł dywidendy na akcję. Nowy zarząd KGHM zasugerował jednak niedawno, że dywidenda ta może zostać zwiększona o środki przeznaczone na wykup akcji Polkomtela. Chodzi o kwotę około 700 mln zł.
Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik poinformował we wtorek, że wykup akcji Polkomtela przez KGHM w tym roku jest nierealny. Dlatego, jeśli zarząd KGHM nie ma pomysłu, na jakie inwestycje wydać te środki, to powinny one być przeznaczone na zwiększenie kwoty dywidendy.
"Trudno spodziewać się, żeby teraz, w połowie maja, pojawiły się nagle nowe pomysły inwestycyjne na ten rok. Nie chcemy inwestycji dla samych inwestycji, chcemy, żeby pieniądze były wydawane w sposób najbardziej racjonalny z punktu widzenia potrzeb spółki" - powiedział wiceminister skarbu Gawlik w telewizji TVN CNBC Biznes.
"W tej sytuacji będziemy się skłaniać, żeby jeśli nie całość, to przynajmniej duża część tych środków, została wypłacona w formie dywidendy" - dodał.
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami KGHM miał zaproponować walnemu zgromadzeniu przeznaczenie 29 proc. zysku netto za 2007 r. na dywidendę. Oznacza to, że do akcjonariuszy trafiłoby 1,1 mld zł, czyli 5,5 zł na akcję.
W poprzednich latach KGHM wypłacał kolejno: 87 i 100 proc. zysku netto w formie dywidendy.
M.W.Trade przechodzi z NC na GPW
Walne zgromadzenie M.W.Trade, firmy wspierającej finansowanie publicznych zakładów opieki zdrowotnej, zdecydowało o emisji nowych akcji i przeniesieniu notowań akcji z NewConnect na rynek regulowany GPW - poinformowała spółka w komunikacie.
M.W.Trade planuje emisję do 2 mln akcji serii D z wyłączeniem prawa poboru.
Debiut M.W.Trade na GPW planowany jest jeszcze w 2008 roku.
Głównymi akcjonariuszami spółki są Rafał Wasilewski oraz Marcin Mańdziak, posiadający po 31,16 proc. akcji. Pozostałe 37,68 proc. akcji należy do inwestorów, którzy uczestniczyli w ofercie niepublicznej na rynku NewConnect.
M.W.Trade planuje emisję do 2 mln akcji serii D z wyłączeniem prawa poboru.
Debiut M.W.Trade na GPW planowany jest jeszcze w 2008 roku.
Głównymi akcjonariuszami spółki są Rafał Wasilewski oraz Marcin Mańdziak, posiadający po 31,16 proc. akcji. Pozostałe 37,68 proc. akcji należy do inwestorów, którzy uczestniczyli w ofercie niepublicznej na rynku NewConnect.
Subskrybuj:
Posty (Atom)